Tag Archives: anglia

Roy zaskocz nas, czyli o tym dlaczego Anglia nie wyjdzie z grupy

11 Czer

Jeden z niekwestionowanych faworytów tegorocznych Mistrzostw Europy – Holandia, przegrała przedwczoraj mecz z Danią i uwzględniając konieczność starcia z Niemcami i Portugalią – być może zaprzepaściła swoje szanse na wyjście z grupy śmierci.

Druga z grup śmierci – grupa D w składzie z Liverpoolem FC Anglią, Francją, Ukrainą i Szwecją, wygląda równie interesująco. Choć wydawałoby się, że największe szansę na sukces ma któraś z dwóch pierwszych drużyn – to prezentujemy kilka faktów, które sugerują, że na pewno nie jest to Anglia.

#1 – trener: Roy Hodgson nadzieja angielskiej myśli szkoleniowej – był piłkarzem co najwyżej przeciętnym, a od 29 roku życia jest najwyżej przeciętnym trenerem. W swojej karierze poprowadził 19 zespołów w przeciągu 36 lat. Co daje mniej niż 2 lata w jednym klubie. Sir Alex Ferguson wygląda mniej więcej tak,

a tymczasem Roy może do swojego CV wpisać: czterokrotne mistrzostwo Szwecji, dwukrotne zwycięstwo w pucharze Szwecji oraz mistrzostwo Danii z FC Kopenhagą. W obliczu takiej posuchy, wspomnę jeszcze o dwóch innych wielkich momentach Hodgsona – finale pucharu UEFA w 1997 z Interem Mediolan oraz finałem Ligii Europejskiej w 2010 z Fulham. Nie trzeba być znawcą, żeby zauważyć, że jak na trenera Anglii i to 66-letniego – CV ma biedne.

#2 – Kontuzje i zawieszenia: absencja Wayne’a Rooneya, kontuzje Barry’ego, Lamparda, Walkera, Cahilla i nieobecności kilku innych, o których za chwile.

#3 – Powołania: bowiem jak się okazuje – Roy Hodgson nie jest z tych, co idą po linii najmniejszego oporu. Pierwotnie – nie powołał do kadry 82-krotnego reprezentanta „Synów Albionu” – Rio Ferdinanda. Swoją decyzję tłumaczył tak:

To decyzja podjęta wyłącznie z powodów sportowych. Brałem pod uwagę sytuację z ostatnich miesięcy, a Rio nie występował zbyt często w kadrze od ostatnich mistrzostw świata. Uważam z kolei, że Terry grał bardzo dobrze, szczególnie w drugiej połowie sezonu i jest odpowiednią osobą do reprezentacji – wyjaśnił swoje motywy Hodgson.

I choć już wtedy było oczywistym, że ta decyzja nie ma nic wspólnego z umiejętnościami Anglika – Ferdinand był w tym sezonie jednym z najlepszych środkowych obrońców w lidze angielskiej. To już zupełnie jasne stało się to kilka dni temu – kiedy Hodgson, zaczął łatać dziury w obronie piłkarzem, który wystąpił w tym sezonie 12 razy w Premier League (!), w 8 drużynie ligii. Bowiem Hodgson nawet w obliczu dzikiej wuchty masy kontuzji w obronie, zdecydował, że nie powoła Rio Ferdinanda – określonego kilka dni temu, przez Kenny’ego Dalglisha mianem najlepszego środkowego obrońcy w Anglii. Zamiast tego w kadrze znalazło się miejsce dla wyżej wspomnianego Kelly’ego, który na co dzień gra w Liverpoolu FC. Nie przez przypadek o tym wspominam – kiedy spojrzy się na to jak wielu piłkarzy kadry zostało powołanych, właśnie z tego klubu (który zajął – przypominam – 8 miejsce w lidze!) i na to, że i w tym klubie Hodgson odnotował jeszcze jeden epizodzik do kolekcji – wszystko staje się jasne.

Absurdalność decyzji Anglika, poszła jeszcze dalej – w obliczu analogicznej sytuacji w środku pola, zdecydował się na podobne manewry. Które dobrze obrazuje następująca tabelka:

Miejsce w kadrze znalazło się dla wszystkich po lewicy Michaela Carricka. Nawet dla Stevena Gerrarda, który jest cieniem siebie sprzed lat i więcej czasu spędza w szpitalu, aniżeli na boisku.

Podsumowując – reprezentacja Anglii zrobiła wszystko, by zaprzepaścić swoje szanse na jakikolwiek sukces, już przed pierwszym gwizdkiem. W wyniku konfliktu na linii trener – federacja, pozbyli się na dwa miesiące przed mistrzostwami, jednego z najlepszych trenerów w Europie. W jego miejsce zatrudnili nieudacznika, który pominął w swoich powołaniach kilka znaczących nazwisk, a na dodatek los pokarał go kilkoma istotnymi kontuzjami. I tak jak co roku Anglia chociaż sprawiała pozory drużyny, która może odnieść sukces, tak w tym wydaje się to mało prawdopodobne. Mimo wszystko proszę – Roy zaskocz nas!