Dobry Tusk – Tusk na dnie

21 Mar

Gdy niespełna dwa miesiące temu, pisałem o pozytywnych skutkach zamieszania w okół ACTA przewidując, iż będzie to gwóźdź do trumny rządu Tuska, zabrakło mi intuicji politycznej. Stało się zupełnie na odwrót. Partia, która przez pierwsze cztery lata swoich rządów, dbała raczej o PR, zamiast reformować państwo, potrzebowała tego, żeby ruszyć do działania. Upadek na twardy polityczny beton, uświadomił Tuskowi i jego świcie, że w zaistniałej sytuacji – nie mają już nic do stracenia. 

Przypomnijmy, że Platforma swoją drugą kadencję rozpoczęła, od kilku mocnych uderzeń. W pierwszej kolejności wplątali się w konflikt z ludźmi starszymi i schorowanymi – głupkowatą i niezwykle szkodliwą ustawą o zmianie refundacji leków.

Potem z gracją słonia, wkopali się w ACTA i zadarli z największą i najgroźniejszą grupą społeczną w Polsce – internautami.

I tak w kilkanaście tygodni ekipa plaformiastych z ulubieńców mediów i postępowej, niezaściankowej (broń boże!) oraz liberalnej społeczności polskiej, stała się wrogiem publicznym numer jeden.

A, że niżej niż na dno upaść się nie da – pojawiła się szansa na przeprowadzenie konkretnych reform. 

Można by powiedzieć, że na zasadzie „a co mi tam” PO wyszła z propozycją zastąpienia funduszu kościelnego, dobrowolnym przekazaniem marginalnej części podatku na wybrany związek wyznaniowy.

Choć wydawałoby się, że takie posunięcie, ostatecznie i nieodwołalnie pogrąży ekipę Tuska – paradoksalnie zadarcie z największym związkiem wyznaniowym w Polsce, może wyjść im na dobre. Powszechnie powtarzana statystyka, iż dziewięćdziesiąt parę procent Polaków jest katolikami, nie brzmi co prawda dla rządu optymistycznie, ale …

Uwzględniając sondaż, zgodnie z którym tylko 39% Polaków chciałoby przekazać pieniądze na kościół – wygląda to już wszystko inaczej. Jak to w ogóle możliwe, że w kraju, które mieni się ostoją katolicyzmu, tylko tyle osób przekazałoby śmieszne 0,3% na kościół katolicki?

Po pierwsze – poza głównym nurtem Polaków-katolików, w Polsce ma się dobrze ruch antyklerykalny. Jest głośny i zmobilizowany. Po drugie nurt Polaków-katolików nie jest wcale tak wielki, jak powtarzają to duchowni kościelni. Na pewno nie ma to nic wspólnego z 90%. Po trzecie Polacy-katolicy to nadal Polacy. A Polak lubi mieć wszystko za darmo.

Rozwiązanie to, wzorowane na modelu niemieckim, nie potrzebuje specjalnej argumentacji. Jest to po prostu kwestia uczciwości i przyzwoitości. W ostatecznym rozrachunku, obu stronom – za równo państwu jak i kościołowi, powinno zależeć, żeby kwestie finansowe były jasne i przejrzyste. Żyjemy przecież w XXI wieku!

W międzyczasie, wypłynął projekt ustawy emerytalnej. Projekt ten, ma wielu zaciekłych wrogów, ale zaznaczmy, że każda propozycja zmian dotycząca systemu emerytalnego, byłaby kontrowersyjna. Polityka to nie rurki z kremem i czasem (a może i częściej, niż czasem) należy dokonywać niepopularnych reform. Rok 2012 to ostatni moment na reformy, które zapobiegną załamaniu się systemu emerytalnego – zarówno tu, jak i w całej Europie.

Zrównanie ustawowego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, zdaje się o tyle sprawiedliwe, że uwzględniając jeszcze obowiązujące granice i średnią wieku życia obu płci, mężczyznom na emeryturze pozostaje 3 lata, a kobietom 18 lat życia. Poza tym w dobie równouprawnienia, należy dążyć do RÓWNOUPRAWNIENIA, a nie uprzywilejowania jednej ze płci.

Podsumowując, ciężkie miesiące rządu Tuska spowodowane najpierw – nicnieróbstwem, a potem dość niefortunnymi decyzjami, spowodowały, że Tusk nie ma już nic do stracenia. Przystąpił do działania i mimo, że jego rząd chce przeprowadzić reformy trudne i niepopularne, to ma moje wsparcie. Polska boryka się z szeregiem realnych problemów i po czterech latach spoglądania na słupki poparcia, czas już najwyższy, żeby ktoś zaczął je rozwiązywać.

Reklamy

Komentarze 4 to “Dobry Tusk – Tusk na dnie”

  1. gb Marzec 30, 2012 @ 2:06 pm #

    O podniesieniu wieku emerytalnego Donald mówił znacznie wcześniej niż po obejrzeniu skutków ustawy refundacyjnej czy zamieszania wokół ACTA, więc według mnie to nietrafione uzasadnienie. Czy tylko mówił i by nie wprowadzał w życie? Wątpię, przecież to niepopularne działanie, więc po co się z nim obnosić, jeśli później miałoby nie być wprowadzone?

    Po drugie – według wikipedii 89% w Polsce jest ochrzczonych, Kościół oczywiście przyjmuje, że wszyscy są wierzący:))) Ale równie dobrze, można by przyjąć, że każdy kto ma kawałek ziemi jest rolnikiem:) Ściema oczywista, bardzo brzydka manipulacja hierarchów Kościoła, byle coś ugrać.

    Pozdrawiam!
    ps. „zarówno”, nie „za równo”.

  2. forpoczty Kwiecień 2, 2012 @ 9:32 pm #

    Co do pierwszego – a mało to razy PO tak sondowało nastroje społeczne? mówili coś, jeśli złapało to drążyli, jeżeli nie było przyzwolenia to się wycofywali.Teraz brakuje mi jakiegoś sensownego przykładu, ale mam wrażenie, że nie raz tak było 😉

    Co do drugiego to doskonale zdaje sobie z tego sprawę – fajne porównanie. To przykre, że zależy im na ilości, a nie jakości, ale ostatecznie to nie mój problem.

    dzięki, już poprawiam.

  3. wyborca Maj 11, 2012 @ 10:55 am #

    Nie do końca podzielam ten pozytywny tekst o Tusku i tzw. reformie emerytalnej.
    Tą tak zwaną reformę emerytalną należałoby nazwać kosmetyką.
    Prawdziwą reformą byłoby gdyby wszyscy pracujący zostali wstawieni do systemu wypłacającego emerytury typu kapitałowego lub obowiązkowego systemu gdzie każdy mógłby przechodzić na emeryturę po minimum 20 latach ale emerytura zależałaby wyłącznie od wysokości wniesionych składek – dla wszystkich. Dla mundurowych, górników, lekarzy, prokuratorów, polityków, nauczycieli i rolników.
    To co mamy w tej ustawie to kpina a nie reforma
    Po pierwsze zmiany nie przyniosą istotnych oszczędności finansowych- szacunkowo, będzie to nie więcej niż 3-5mld zł w ciągu najbliższych 10 lat.
    Po drugie zmianami objęto nie te grupy społeczne które stanowią największe obciążenie dla budżetu Państwa a jedynie te o najmniejszej sile przebicia i wpływu.
    Po trzecie, długofalowe efekty społeczne i finansowe tej kosmetyki emerytalnej są dość trudne do oceny i oszacowania.
    Według wariantu optymistycznego (dla finansów publicznych) koszty społeczne i finansowe wyzerują się. To znaczy, że te niewielkie oszczędności poczynione na zmianach w emeryturach zostaną zjedzone poprzez zasiłki socjalne, dla bezrobotnych oraz renty dla osób z przedziału wiekowego 55-67 które teoretycznie powinny być zatrudnione ale nie będą zatrudnione z powodów oczywistych dla każdego z wyjątkiem ekspertów Premiera Tuska i Ministra Rostowskiego.
    Po co więc ten cały cyrk z tą ustawą?
    Myślę, że przyczyna jest czysto polityczna.
    Moim zdaniem to jest kontrofensywa PO przeciwko tezie, że PO przez 5 lat nic nie zrobiło albo zrobiło gorzej niż było.
    Teraz będzie hasło:
    Popatrzcie jacy jesteśmy wspaniali reformatorzy-nikt nie zreformował tylko my.
    Patrzcie jacy jesteśmy dobrzy fachowcy i reformatorzy.
    A ciemny lud to kupi bo kogo obchodzi jak jest naprawdę i jakie będą efekty tych zmian?
    A propos tej reformy emerytalnej przypomniały mi się poprzednie reformy Tuska.
    Tzw. reforma służby zdrowia Pani Kopaczowej i reforma szkolnictwa i nauki Pani Prof. Kudłatej które podobno coś zreformowały ale nie wiadomo dokładnie co i nie wiadomo czy na lepsze.
    P.S.
    Szanowni potencjalni komentujący,
    bardzo proszę o unikanie standardowych komentarzy typu personalnego, IQ, frustracji, malkontenctwa, leków, odchylenia religijnego i tym podobnych świadczących o braku argumentów.
    Przy okazji, na Państwo Polskie i jego instytucje emerytalne nie liczę. Zarabiam dużo powyżej średniej krajowej, nie jestem sympatykiem ani PO ani PIS oraz nie jestem wielbłądem itp itd.
    Pozdrawiam
    R

  4. forpoczty Maj 11, 2012 @ 11:16 am #

    Wyborco – zdecydowanie się zgadzam z Twoim pomysłem na reformę emerytalną. Ale skoro przez tyle, lat nikt nic z tym nie zrobił, to doceniam, że ktoś zrobił to, co Ty nazywasz „kosmetyką”. Jest szansa, że jest to początek większych reform.

    Co do dalszej argumentacji – faktycznie, jest tutaj kilka rzeczy, na które ja nie zwróciłem uwagi. Ale bez przesady – jeśli to jest tylko PR, to to jest najgorsza zagrywka PR jaką widziałem. Jak już SLD i PiS stoją (oficjalnie) w jednym szeregu, to coś jest na rzeczy. Poznań jest cały oklejony plakatami propagandowymi przeciw rządowi i przeciw tej ustawie. To raczej może być gwóźdź do trumny, niż jakikolwiek PR.

    Szkolnictwo to raczej zostało doszczętnie rozje bane – od teraz mamy licea profilowane, a nie ogólnokształcące – kształcimy więc bandę ignorantów, która nie będzie wiedziała, kiedy Polska miała chrzest i kim był Lech Wałęsa.

    Haha – dobre post scriptum.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: