Odezwa do piratów od piratów

23 Sty

Celem tego artykułu jest ustosunkowanie się do ogólno rozumianego piractwa. Niech punktem wyjścia będzie mały, roboczy, podział społeczeństwa polskiego:

1)      Praworządni – osoby, które piractwem się brzydzą i go nie praktykują. Dla społeczeństwa najlepiej by było gdyby grupa ta stanowiła większość. Tymczasem w Polsce jest ich stosunkowo niewielu, stanowią raczej wyjątek, aniżeli regułę. Chciałbym móc kiedyś identyfikować się z tą grupą.

2)      Biernych piratów – osoby, które piracą, ale jest to raczej wynikiem mieszanki postawy oportunistycznej i konformistycznej. Niechlubnie muszę nadmienić – żeby wszystko było jasne, że należę do tej grupy. Okradam innych, ale koniec końców oceniam to jako rzecz złą, niemoralną. Może nie jest tak, że nie mogę przez to zasnąć, bowiem przyzwolenie na piractwo jest i pewnie jeszcze długo będzie, ale mimo wszystko nie mam wątpliwości, że jest to złe.

3)      Piratów wyznawców – osób, które twierdzą, iż piractwo to rzecz normalna, naturalna i wszyscy mają do tego prawo. Jak pokazały ostatnie dni – grupa ta jest stosunkowo liczna. I tak jak bierni piraci, to po prostu konformistyczni oportuniści, to ta grupa wywodzi gdzieś swoje prymitywne myślenie od Marksa, Engela, Lenina i Stalina. Bowiem nie da się inaczej wytłumaczyć poglądu, który zaprzecza fundamentalnej zasadzie prawa do własności i w konsekwencji głosi, że wszystko jest wszystkich.

Zamknięcie megauploadu, a także plan wdrożenia ACTY zdecydowanie zmobilizował piratów wyznawców do działania. Sam nie wyrobiłem jeszcze sobie poglądu czy ACTA ma służyć przestrzeganiu prawa, czy może raczej ograniczenia niezależności Internetu. Dlatego od razu uprzedzam, że ACTA jako taka nie jest przedmiotem zainteresowania mojego wywodu.

Pytam się wszystkich, którzy utożsamiają się z grupą trzecią i twierdzą, iż zamknięcie megauploadu to cios w wolność. Jak wy rozumiecie wolność? Czy w waszej głowie jawi się tylko najbardziej prymitywna definicja wolności, iż wolność to stan, w którym każdemu wolno wszystko? Czy według was, naturalnym i normalnym jest, jeżeli państwo pozwala okradać innych obywateli?

Ja to widzę tak. Istotą wolności czy demokracji jest sytuacja, w której żadnemu obywatelowi X nie wolno zgodnie z prawem skrzywdzić obywatela Y. A zatem o wolności mówimy wtedy, gdy państwo jest państwem prawa, a prawo ustanowione przynajmniej próbuje być odzwierciedleniem naturalnych wartości. Taką wartością – fundamentalną, własność i prawo do niej. Własność prywatna, ale i również intelektualna. Nikt kto coś tworzy, nie chce aby mu odbierano potencjalny zysk (okey – są tacy ludzie, ale z Europy się już wynieśli, siedzą jeszcze w Chinach, Kubie i Korei, potocznie na nich mówimy: lewackie kurwy).

Nie będę się też rozwodził specjalnie nad tym co już dawno zostało powiedziane – niepłacenie za bilet w pociągu, autobusie, niepłacenie podatków, ściąganie muzyki, filmów i wszystko co służy okradaniu kogoś, doprowadzić może tylko do sytuacji, w której jakość usług, które osoba/instytucja X świadczy wobec obywatela Y spadnie. Nie będzie (lub będzie źle funkcjonowała) komunikacji miejskiej, pociągów (no dobra, w Polsce to też historia na osobny artykuł), państwa, muzyki, filmów jeżeli wszyscy wszystkich będą oszukiwali i okradali.

Rozumiem też przy tym wszystkim, że Polska to kraj odwróconych wartości (czy jak to mawiano o realiach obozowych – odwróconego dekalogu). Dawno już zrozumiałem, że 123 lata zaborów, a potem kolejne dziesiątki lat zniewolenia przez reżim komunistyczny doprowadziło właśnie do tego, iż w naszym wesołym kraju przestrzeganie prawa jest marginesem, a istotą bycia Polakiem-Katolikiem, Polakiem-Patriotą jest ciągła walka z systemem. I nawet jeśli wiele to tłumaczy, to wcale nas nie usprawiedliwia. 

Dlatego jeszcze raz apeluje do sumień wszystkich ludzi, dla których zamknięcie megauploadu to cios w wolność. Jest dokładnie na odwrót. Zamknięcie portalu, który umożliwiał codziennie, każdemu obywatelowi, zupełnie bezkarnie okradać innych obywateli (popełniać przestępstwo) jest próbą obrony wolności. Nie domagam się, żebyśmy przestali być piratami – byłbym wtedy hipokrytą, takie żądanie sformułuje jak uda mi się zaprzestać samemu tego procederu. Ale domagam się, żeby otwarcie powiedziano sobie bez żadnych dodatków – piractwo to zło.

Dziękuje, za uwagę.

Reklamy

Komentarzy 16 to “Odezwa do piratów od piratów”

  1. Jerry Styczeń 23, 2012 @ 1:41 am #

    Coś tu jest na głowie postawione. Stolarz zrobił krzesło, dzieło sztuki, ze snycerką itd. Wziął za to kasę. I z jakiej racji mają jeszcze moje wnuki płacić mu za posiedzenie na nim? I jeszcze paść sępy w postaci sklepów i hurtowni? To samo z autorem. Dostał kasę za występ i niech spada. ACTA broni interesów korporacji, tych fiksów – zaixów gdzie zgraja nieudaczników siedzi i tylko kombinuje co by tu jeszcze spieprzyć. Sprawa dotyczy filmów i muzy, bo np. malarz jak raz sprzeda obraz, to już z kolejnych sprzedaży żadnej doli nie dostaje!Musi kolejne dzieło wymyślić. A tu szarpidrut jak coś raz mu się melodyjnego uda, to chciałby żeby jeszcze prawnuki z tego utrzymać!!! Niech się wali

  2. Marek Turno Styczeń 23, 2012 @ 1:46 am #

    brawo. Prawdę mówiąc, nagonka na ACTA jest bzdurna. Wszędzie, gdzie nie spojrzę, podnoszone są fałszywe argumenty. Wmawia się społeczeństwu, że np. dostawcy internetu będą zmuszeni monitorować klientów (dodatkowe koszty) – to jest absolutnie wierutna bzdura. To byłoby zresztą niezgodne z ACTA, gdyż porozumienie zastrzega, że wszystkie jej postanowienia nie mogą godzić w wolność handlu, ani go utrudniać. Wmawia się też, że dzięki ACTA koncerny będą mogły cenzurować np. nieprzychylne dla siebie treści ze względu na np. użycie znaku firmy (zdjęcie, screenshot itp.), kolejna bzdura. Gdyż to godziłoby w wolność wypowiedzi, a ta jest nadrzędna wobec postanowień ACTA i wynika chociażby z konstytucji. Owszem porozumienie zawiera głównie ogólniki, tak by każdy kraj mógł dostosować się do niego na swój sposób (Polska już jest dostosowana) i niewykluczonym jest, że ktoś mógłby spróbować wykorzystać je do np. cenzury internetu – oczywiście skończyłoby się to w sądzie, sąd zaś musiałby zinterpretować treść ACTY, biorąc pod uwagę polskie prawo i treść porozumienia. Skończyłoby się to zaś porażką cenzora, chociażby dlatego, że próba cenzury, bądź to utrudniałaby wolność wypowiedzi, bądź to godziła w wolność handlu, czego zabrania samo porozumienie, a także prawo polskie. I w ten sposób te straszne zapisy dotyczące monitoringu i cenzury to potworne nadinterpretacje głupich anarchistów, którzy o prawie gówno wiedzą, bo przecież z natury go nie uznają. Jeszcze nie tak dawno temu w Stanach koncern Electronic Arts wygrał kilka procesów pod rząd o wykorzystywanie marki czy wizerunku, powołując się na konstytucyjną wolność do wypowiedzi (podobną jak w Polsce). ACTA nie jest władna tego zmienić.

    Największymi adwersarzami takich ustaw są piraci, anarchiści i lewacy z takich fundacji, jak Panoptykon, które to biją się o naszą wolność od monitoringu i inwigilacji… śmiech na sali. Typowe lewaki, które wierzą w raj na ziemi w Korei Płn. a zachodnie demokracje uważają za wcielenie totalitaryzmu. Robią ludziom siekę z mózgu ze swoim anarchistycznymi, lewackimi wypocinami.

    W Iranie nie ma praw autorskich, natomiast zamordyzm jest pełną gębą a cenzurować cię mogą kiedy chcą (ot wyłączą internet… albo znikniesz), w Chinach też kuleją…. no ale przecież dla leninowskich piesków to właśnie tam jest wolność intelektualna, a tu to przecież zamordyzm.

    • cyt Luty 2, 2012 @ 1:34 pm #

      Porozumienie ACTA nie tylko wprowadza cenzurę internetu jaka dotychczas była tylko w Chinach i daje rządowi i korporacjom możliwość zatrzymania i uciszenia bez dowodów każdego kto jest dla nich niewygodny. To porozumienie zakazuje wszystkich zamienników markowych produktów. Np. nie będzie zamienników drogich części samochodowych, tonerów do drukarek, ubrań i wielu innych… pomyślcie o ile pieniędzy więcej będzie trzeba przez to wydać, a to dopiero początek. Nie będzie też zamienników drogich leków (płać kupę kasy korporacjom albo umieraj, a biorąc pod uwagę zarobki większości obywateli naszego kraju- pewne jest to drugie ). A najgorsza jest ochrona patentów na organizmy genetycznie modyfikowane (obecnie większość kukurydzy, soi, a także świń jest genetycznie modyfikowana). Wkrótce korporacje doprowadzą do wyginięcia naturalnych upraw (pyłki roślin genetycznie modyfikowanych przenoszą się na uprawy naturalne i mieszają z nimi swoje geny, w ten sposób rolnik, który nawet nie chciał siać GMO ma już takie rośliny na swoim polu i musi płacić korporacjom za licencje). W ten sposób w ciągu kilku lat korporacje przejmą kontrolę nad wszystkimi uprawami, a potem będą mogły dowolnie podnosić ceny nasion (przez ACTA rolnik traci prawo zatrzymania części nasion na następny wysiew). Domyślacie się już co się wtedy stanie…? Zapamiętajcie datę 26 stycznia 2012, bo to początek nowej epoki. Witamy w NWO! /skopiuj ten komentarz i dodaj gdzie się da by każdy mógł się dowiedzieć jaka jest prawda/

      Mówisz,że w konstytucji jest wolność słowa i porozumienie Acta nie może tego zmienić? Mylisz się! porozumienie międzynarodowe stoi ponad prawem krajowym- radzę trochę poszperać zanim coś napiszesz ..

  3. AbduLLachWML Styczeń 23, 2012 @ 1:54 am #

    Dlaczego wszyscy wciąż upierają się, że piractwo jest kradzieżą. Tak, piractwo jest przestępstwem i jest złe, ale nie jest równoznaczne kradzieży. Jest całkowicie osobnym przestępstwem. Kradzież wg polskiego kodeksu karnego:

    „Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    § 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
    § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
    § 4. Jeżeli kradzież popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
    § 5. Przepisy § 1, 3 i 4 stosuje się odpowiednio do kradzieży energii lub karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego.”

    Powyższy tekst wyraźnie mówi, że piractwo jest kradzieżą tylko i wyłącznie w wypadku kopiowania programu w celu użytkowania go do uzyskania korzyści majątkowej. Piracenie programów, gier, filmów czy innych rzeczy objętych prawem autorskim na użytek własny, nie dający piratowi korzyści majątkowych w definicję kradzieży się nie wpisuje.

    Tak, jestem piratem. Tak, jestem przestępcą. Nie, nie jestem złodziejem. Nie należę również do żadnej z trzech grup które wymieniłeś w swoim artykule, gdyż oprócz pozycji pirackich mam w swojej bibliotece tytułów wiele pozycji oryginalnych. Piracę, bo sprawdzam czy coś, za co autorzy chcą wyciągnąć ode mnie moje ciężko zarobione pieniądze jest ich warte. Jeśli tytuł który ściągnąłem jest wart mej uwagi i moich pieniędzy to go kupuję. Jeśli nie, to po cholerę mam płacić za chłam? Jak kupię bublowaty samochód to mam prawo go zareklamować i odzyskać pieniądze. Jak kupię bublowatą grę lub program komputerowy nikt mi tych pieniędzy nie odda. Za wejście do kina na beznadziejny, bezwartościowy film też pieniędzy nie odzyskam.

    Poza tym mam też swoją ideologię na temat praw autorskich i uważam, że są potrzebne, ale w ich obecnej postaci są złe i nadużywane. Jakbyś chciał podyskutować na ten temat, to daj znać, bo to temat na cały osobny artykuł a nie komentarz pod twoim artykułem.

  4. AbduLLachWML Styczeń 23, 2012 @ 2:04 am #

    Widzę, że pojawiły się komentarze w trakcie gdy pisałem swój. Do drugiego nie mam zamiaru się odnosić, natomiast komentarz Jerry-ego bardzo dobrze wpasowuje się w moje poglądy na temat praw autorskich.

  5. aaaa Styczeń 23, 2012 @ 3:20 am #

    Zamknijcie pocztę jeśli ktoś wysyła nią nielegalne rzeczy!

  6. snakepitt Styczeń 23, 2012 @ 6:39 am #

    W wielu miejscach zgadzam się z tym tekstem, jest to dla mnie jednakże wizja dość utopijna. Wszelkie akty prawne, które mają wg pięknych frazesów „walczyć z piractwem” tak na prawdę jednak wzmacniają narzędzia kontroli społecznej. Najbardziej razi mnie w tym wszystkim to, że rząd wprowadziłby takie prawo bez konsultacji społecznych, gdyby nie było odpowiedniego odzewu.

    A teraz nutka ironii – czy autor zdaje sobie sprawę, jak wiele razy sam zachowywał się jak pirat? Notka „Na co do kina” – prawa autorskie Warner Bros, Village Roadshow, Silver Pictures. „10 najlepszych piosenek świątecznych” – 10 różnych wytwórni płytowych i Coca-Cola company (a z nimi lepiej nie zadzierać). W podobnej sytuacji jest wielu blogerów.

  7. Marek Turno Styczeń 23, 2012 @ 11:12 am #

    @snakepitt

    To właśnie jest największa bzdura, którą powtarza się bez zastanowienia. Nasuwa się pytanie, jakim trzeba być debilem, by wierzyć, że podanie tytułu, napisanie recenzji, opublikowanie zdjęcia ze znakiem towarowym itd. narusza prawa autorskie. ACTA też nie wprowadza takich zapisów, akurat chętnie bym przedstawił stosowne paragrafy, ale dzięki anarchistycznym kozojebczym hakjerom nie mogę w tej chwili pobrać polskiej treści. To właśnie jest „wolność wypowiedzi i informacji” godna piratów i anarcholi. Toczy się debata na temat ustawy, a oni swoim działaniem upierdolili rządowy serwer, z którego treść porozumienia można pobrać. W efekcie odcięli źródło informacji (w języku polskim) na temat tego, z czym walczą, pozostawiając jedynie swoją prawdę. Ot, cenzura.

  8. D. D. Styczeń 23, 2012 @ 12:18 pm #

    Bez dorabiania ideologii, bez rozpisywania się o historii i czasach współczesnych, w których – o zgrozo – za piratów uważa się pryszczatych małolatów ściągających torenty… Proszę państwa piractwo było, jest i zawsze będzie zawsze działalnością non-profit. A osoba parająca sie sprzedażą podrobionych płyt z muzyką, pokątnie nagranych programów, czy inne formy zarobku na plikach pochodzących od piratów to całkiem inna para kaloszy. To zwykłe złodziejstwo, paserstwo itp. z piracką scenanie mające niczego wspólnego. Przez nieudolnych dzienikarzy -dyletanów bijących od lat piane o „piratach” utarło sie , że piractwo to ściąganie – wymiana plikow w ogólnie dostepnej części internetu. Uwierzyli w to zwykli ludzie, uwierzyli w te bzdury artyści, i w końcu wierzą w to organy państwa z policja włącznie. Chcąc picas o piractwie nalezy wcześniej wiedzeć czym ono jest. Po co, dlaczego, jak działa i czemu właśnie tak a nie inaczej. jaki jest stosunek piratów do wymiany plików w internecie. Jakie mają zdanie odnośnie serwisów hostingowych i sieci p2p itd itp. Powszechne mniemanie o tym czym jest piractwo ma sie nijak do rzeczywistej działalności która tym mianem winno sie określac.
    Pozdrawiam!
    D.
    PS. nie ma takich pieniędzy na świecie żeby skutecznie zwlaczyć piractwo komputerowe.

  9. Marek Turno Styczeń 23, 2012 @ 1:52 pm #

    A tak a propos… 1 października 2011 w Tokio umowę podpisały: Kanada, Stany Zjednoczone, Australia, Japonia, Maroko, Nowa Zelandia, Singapur i Korea Południowa

    A facebook ciągle działa, według trzęsących dupami przyszczatych dzieciaków, jak podpisze Polska – to przestanie. Głupota ludzka nie zna granic!

  10. forpoczty Styczeń 23, 2012 @ 2:46 pm #

    A więc chronologicznie:

    @jerry – to nie jest dobry przykład, bo nie możesz zrobić ctrl+c i ctrl+v i mieć dwa krzesła. słuchasz jakiejś muzyki? jest jakiś dla Ciebie artysta, który znaczy dla Ciebie coś więcej aniżeli rzemieślnika? bo mam wrażenie, że całą sztukę sprowadzasz do kategorii najzwyklejszej usługi.

    @marek – właśnie, mam wrażenie, że wszyscy najwięksi przeciwnicy acty jeszcze nie zdążyli nawet przeczytać co ten dokument wnosi, a co nie. wszedzie tylko plotki i pomówienia

    @abdullah – muszę oddać Ci rację, stwierdzenie, że pirat = złodziej w myśl polskiej prawodawstwa nie jest prawdą. co nie zmienia faktu, że w moim mniemaniu w potocznym sensie jest to rodzaj kradzieży – w końcu oglądając film na megauploadzie miałeś dostęp do czegoś, za co w normalnych okolicznościach powinieneś zapłacić. co do podziału społeczeństwa to wiadomo, że sam zamysł wiązał się z uproszczeniem i pominięciem wariantów pośrednich.

    Odsyłam do zakładki „O idei” – na tym blogu każdy głos jest mile widziany i chętnie poznałbym Twój pełen punkt widzenia. Zachęcam więc do pisania i publikowania.

    @aaaa – idea poczty jest inna, a o co chodziło w megauploadzie chyba każdy wie.

    @snakepitt – dlatego też nie jest to post o acie – przyznaję przecież, że niewykluczone, iż ma służyć kontroli – tego nie wiem. a co do nutki ironii – przecież też w artykule przyznałem, że sam piratem jestem.

  11. WesołyKoleżka Styczeń 23, 2012 @ 4:26 pm #

    wszyscy wielcy artyści … tak na dobą sprawę to piractwo wam służy bo inaczej wasza wielka sztuka nigdy do nikogo nie trafiła. To po pierwsze !
    Po drugie : Adresowane do praworządnych : Jak kogoś szanujecie i chcecie mu dać pieniążki to mu dajcie i tyle w temacie. Artyści nie zbiednieją nie ma się co obawiać.
    Po trzecie : W sprawie ACTA , chodzi o wolność wypowiedzi i możliwości konsumpcji oraz przetwarzania informacji w internecie jako jedynym pozostałym bastionie nieograniczonej komunikacji. Kto tego nie rozumie niestety nie zrozumie i odsyłam go do obozu praworządnych gdzie wszyscy sa politycznie i społecznie poprawni i pokornie robią co im się każe. A tak w ogóle to co wam wszystkim tak to piractwo przeszkadza, bo sprawiacie wrażenie właścicieli wielkich koncernów muzycznych walczących o zyski pod hasłem ochrony praw uciśnionych artystów.
    Ja chciałbym zobaczyć minę takiego praworządnego jak mu coca-cola przy….oli kare za bezprawne użycie ich własności intelektualnej, bo biedaczek wrzucił na faca zdjęcie z wakacji z ulubionym napojem w dłoni.
    Do zagrody owce i niech was dalej golą.

  12. szary kowalski Styczeń 24, 2012 @ 11:42 pm #

    powoli małymi kroczkami zbliżamy się do tzw. „przetwarzania w chmurze „gdzie co i w jakiej ilości będziemy mogli oglądać i gromadzić będzie zatwierdzał kongres amerykański … a jak nam się nie będzie podobało to nam wyłączą dostęp … do tego w Polsce wybraliśmy rząd liberałów więc chyba nie powinniście być zdziwieni że nie działają w interesie szarego kowalskiego a w interesie wielkich koncernów które Polskę szczególnie sobie upodobały bo jesteśmy głupi i jak stado baranów bezkrytycznie akceptujemy wszystko to co nam TVN ( Tusk Vision Network ) pokaże. Nie łudźcie się że Tusk ustawy nie podpisze, PODPISZE bo mu się opłaca a poza tym i tak nikt mu nie podskoczy … a jak będzie chciał to jego ludzie w Sejmie przegłosują że niebo jest czerwone. I będzie czerwone … Trzeba było wybierać ludzi nie sprzedajnych i „pro polskich” a nie „pro unijnych” a teraz to możecie sobie protestować …. mogę się z Wami założyć że Tusk podpisze ACTE i możecie mu naskoczyć już dziś …. te brednie Grasia o konsultacjach są tylko po to żeby temat rozmydlić i przeciągnąć w czasie … Po skończonej kadencji dyspozycyjni ludzie z rządu na czele z Tuskiem i Sikorskim odejdą na zasłużone stołki do Brukseli a my będziemy ich długi i szkody jakie porobili i porobią spłacać przez wiele lat …. Albo skończy się tak, że nas „piękna unia” wcieli do jakiegoś „dobrego kraju” …. w końcu 3 ci rozbiór polski też w świetle prawa przegłosował POLSKI SEJM … 4 ty rozbiór już mamy …. 5ty może być ostatni ….

  13. forpoczty Styczeń 25, 2012 @ 5:11 pm #

    „pro polskich” nazywasz tak partię, której prezes podważa wyniki demokratycznych wyborów, a swój kraj nazywa kondominium niemiecko-rosyjskim?

    nie jestem zwolennikiem platformy – co można wyczytać w innych wpisach na tym blogu, ale błagam Cie, nie próbuj mi wmówić, że patriotyzm i jarosław kaczyński to synonimy – jak tak ma wyglądać patriotyzm, to boje się o ten kraj.

    a co do zdania: ” do tego w Polsce wybraliśmy rząd liberałów więc chyba nie …” czytasz Ty jakieś książki? masz jakąś wiedzę historyczną? czy czerpiesz definicje liberała z audycji Radia Maryi?

    liberalizm to doktryna, której każdy człowiek XXI wieku zawdzięcza może i więcej od każdego innego prądu, ale ok, powtarzaj dalej ‚liberał=lewak, żyd i mason’

    Gdyby Donald Tusk miał cokolwiek z liberała, to ten kraj byłby w dobrych rękach. Tymczasem mamy zachowawczego, bezpoglądowego, niewiadomokogo.

  14. forpoczty Styczeń 25, 2012 @ 5:20 pm #

    a zapomniałem o najważniejszym – http://wyborcza.pl/1,75248,11017884,ACTA__Kto_glosowal_za__kto_glosowal_przeciw.html

    Twoja ‚pro polska’ partia jest równie ‚liberalna’ jak platforma

  15. Sandra Styczeń 26, 2012 @ 10:23 pm #

    Zgadzam się z Zomerem i przytoczę za Voltaire’m- „Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się twoja”. Kradzież czyjegoś mienia nie jest OK, nawet jeśli zakamuflujemy to słowo i owiniemy w woalkę zwaną ‚ściąganiem przez torrenty/z Internetu’. Ale z drugiej strony- przy dochodach nominalnych przeciętnego Polaka CHOLERNIE trudno jest zaoszczędzić tyle $$, by zakupić sobie n płyt CD i m DVD w ciągu miesiąca. Tym jest to piractwo w dużym stopniu spowodowane- drożyzną. Robię tak samo jak Ty, bo nie wyobrażam sobie życia bez przesłuchania kilku płyt i obejrzenia kilku filmów w ciągu miesiąca. Piractwo się panoszy, bo ludzie chcą mieć dostęp do kultury, na którą ich nie stać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: