Młodość, która hańbi

9 Gru

Chodzi o trapiący ostatnio nie tylko nas, ale też najtęższe głowy EU problem bezrobocia wśród najmłodszych. Sytuacja rysuje się fatalnie, żeby nie powiedzieć- tragicznie. W raporcie ‘Foundation Findings’, przeprowadzonym przez Eurofound, przeczytać można, że w styczniu 2011 roku wskaźnik bezrobocia wśród ludzi w wieku od 15 do 24 lat wynosił odpowiednio 19.9% w całej Europie i 20.6% w krajach EU27. Jest on dwukrotnie wyższy niż ten, który panuje wśród starszej grupy wiekowej. Podobny fenomen obserwowany jest w jeszcze szerszej grupie bogatych krajów- grupa OECD nie może poradzić sobie z podobną dysproporcją.

Winnego nie trzeba szukać daleko- stoi on za każdym rogiem każdej europejskiej ulicy, podaje kamienie Grekom, podsyca gniew amerykańskich oburzonych. Jego imię to Kryzys. W czasach jego krwawego panowania młodzi ludzie zawsze są pierwszymi ofiarami złożonymi na ołtarzu zbiorowej depresji. Samo słowo ‘młodość’  nabiera wówczas wyjątkowo pejoratywnego oddźwięku. Młody wiek nie przystoi, staje się przywarą i niemalże przestępstwem. Wszystko to z powodu braku (taaak, ja też mam dość tego słowa) doświadczenia, które niestety nie jest jak manna z nieba i nie zostanie samoistnie zesłane przed dobrego Jahwe błąkającym się po pustyni bezrobocia wygnańcom. Niestety, jest mało prawdopodobne, by w tej dekadzie niedoświadczone, niewykwalifikowane kohorty europejczyków odnalazły swój Kanaan.

Jedna z najdłuższych tras do ziemi obiecanej, w geograficznym i przenośnym sensie, rozciąga się przed głównymi poszkodowanymi obecnej recesji- Hiszpanami. Słyną oni z pogodnego usposobienia i zamiłowania do zabawy, znanej też jako la fiesta. Niestety, wygląda na to, że w najbliższych latach wesołych amigos oglądać będziemy tylko w kultowym teledysku Sak Noel z niewyżytą turystką w roli głównej. Jej ‘what the fuck?’ to prawdopodobnie w dużej mierze również reakcja na 46,2%-owe bezrobocie wśród rzekomo wesołych loca people. Sęk w tym, że żaden z barcelończyków nie postawiłby jej nawet szczególnie fajnego drinka, bo właśnie w tym mieście i wśród mężczyzn bezrobocie zbiera najwyższe żniwa. Po kryzysie budowlanym z 2008 roku młodzi inżynierowie, budowlańcy i konstruktorzy z miasta Gaudiego mogą tylko pomarzyć o swawolnej weekendowej balandze.

Wiemy już, że Hiszpanie łatwego życia nie mają. Grecy- cóż, zostawmy ich w spokoju. Ich i tak już nikt w Europie nie lubi, czego szczerze im współczuję. Zastanówmy się w takim razie, którzy z naszych europejskich kolegów radzą sobie w miarę dobrze.

Najniższe wskaźniki bezrobocia wśród młodzieży mają Niderlandy i Szwajcaria (poniżej 10%). Świetna sytuacja panuje też w Austrii i Niemczech, a to z powodu modelowego systemu praktyk dla uczniów. U naszych zachodnich sąsiadów ¼ pracodawców oferuje miejsca pracy dla praktykantów, a 2/3 wszystkich uczniów bierze udział w praktykach. Uczniowie niemieckich zawodówek przez 2-3 lata spędzają około 3 godzin tygodniowo na częściowo płatnych pracach związanych z ich przyszłym zawodem. System ten jest finansowany częściowo z kasy samych przedsiębiorstw, a częściowo przed rząd. W Polsce staż trwa od 3 do 12 miesięcy i najczęściej polega na robieniu kawy lub kserokopii dla przełożonego.

Nie tylko luki w kształceniu zawodowym młodych Polaków stanowią powód mej zgryzoty. Musimy pamiętać też o tym, że w zasadzie w całej Europie podwyższany jest pułap wieku emerytalnego. Już od 2013 roku każdy Polak będzie musiał stawiać się w pracy każdego dnia, aż do ukończenia 67 roku życia. Brzmi nieźle, bo w końcu i tak dłużej żyjemy? Cóż, niekoniecznie. Nie zapominajmy, ze wiek ten dotyczyć będzie tak różnych od siebie grup zawodowych jak pielęgniarka, pracownik fizyczny, czy nauczyciel. W najlepszym (albo- w najgorszym, co kto woli) razie średnio co 2-3 lata będziemy zmieniać miejsce pracy, skazując się na wieczną tułaczkę. ‘Job for life’ to termin, który zdecydowanie odszedł już do lamusa.

Jestem nowoczesną kobietą, która ma przyjemność studiować  przyszłościowy kierunek na niezłej uczelni. Mimo to czasem z rozrzewnieniem typowym dla siedemdziesięcioletnich staruszek z osiedlowych marketów rozmyślam o czasach PRL-u, kiedy wszyscy Polacy klepali tę samą, ale przynajmniej stabilną biedę. Pewna praca czekała na wszystkich, dobrze wyuczony zawód gwarantował całkiem przyzwoite zarobki. Młodzi szybko zaczynali pracować, szybko się pobierali, słowem- szybko zaczynali dorosłe życie. Stanowili dumę każdego kraju, siłę napędową, byli po prostu niezbędni. Nikt nie wymagał od nich bycia alfą i omegą, wykształcenie wyższe było czymś unikatowym. Praktyki zawodowe pozwalały na tyle porządnie wyuczyć się zawodu, że zagraniczni pracodawcy wręcz pożądali polskich rzemieślników. W przeciągu 20 lat sytuacja zmieniła się nie do poznania. Nasze, wychowane w niepodległym kraju, pokolenie dotyka obsesja coraz dłuższego studiowania. Chcemy ogarnąć pięćdziesiąt różnych fakultetów na raz,  po to, by ‘przygotować się’ do funkcjonowania na niepewnym rynku pracy. W konsekwencji, coraz trudniej jest spotkać kogoś, kto jest rzeczywiście specjalistą w danej dziedzinie, prawdziwym pasjonatem, a nie tylko szczurem uczestniczącym w wyścigu donikąd.  Zdecydowanie najwyższy już czas, byśmy sobie i rządowi zadali pytanie- dokąd my właściwie zmierzamy i według jakiego planu?

Reklamy

Komentarzy 6 to “Młodość, która hańbi”

  1. forpoczty Grudzień 9, 2011 @ 11:15 pm #

    1. Kryzys to nie przyczyna, a skutek. To kolejny przykład na to, że socjalizm nie działa – zachodnia Europa to socjal, socjal, socjal, a UE tylko umacnia te tendencje.

    Trzeba wyjebać cały socjal, obniżyć podatki i zobaczyć na co ludzi naprawdę stać – w społeczeństwie leży ogromny potencjał, który może wystrzelić jeśli tylko państwo przestanie mu przeszkadzać.

    2. Niemcy to w ogóle chyba najlepiej zorganizowany kraj na świecie i zamiast straszyć Niemcami, powinniśmy się nauczyć ich podglądac i naśladować. Oczywiście ze zdrowym rozsądkiem.

    3. A ja mam zupełnie inne spojrzenie na ten temat:
    – po pierwsze nie można się wiecznie okłamywać, że wszystko jest ok i system emerytalny zaraz nie upadnie by pogrążyc całe społeczeństwo. Wydłużenie wieku pracy jest konieczne, czy tego chcemy czy nie.
    – po drugie, to mysle ze w wielu przypadkach wyslanie na emeryturę to jest taki sygnał dla kogoś, że przestaje być użyteczny i może owocować przyśpieszonym zdziadzianiem, a przecież człowiek 60 letni to często jeszcze ktoś z niesamowitym potencjałem i nie ma co go tak demobilizować 😉
    – no nawet jeśli ktoś, nie zgadza się z drugim myślnikiem, to niestety, ale myślnik pierwszy jest bezwzględny i z nim trzeba sie zgodzić.

    oczywiście to takie rozwiązanie doraźne, w moim idealnym państwie, ubezpieczenie emerytalne nie byłoby obowiązkowe, a jesli by bylo to każdy łożyłby na swoje konto, a wtedy to i obowiazek pracy nie miałby miejsca

    4. no wiesz, żeby studentka SGH tęskniła za komuną to już jest przykre ;p

    puentując, to mysle, ze dzisiaj nikt nie wie dokąd zmierza, nie wie tego Unia Europejska, ktorej dni sa zapewne policzone i tymbardziej nie wiedza tego jednostki. najlepiej to wszystko po prostu olać i tak ksztaltowac swoje zycie, zeby problemy ogolu zostaly problemem ogolu.

  2. Sandra Grudzień 9, 2011 @ 11:33 pm #

    1. Czy tak jest- nie wiem. Jestem strasznie nudna z moim uwielbieniem Skandynawii. Może i oddają 60% zarobionych pieniędzy fiskusowi, ale za to literalnie WSZYSTKIE ich potrzeby społeczne są za to załatwione, ot tak. Przykładowo, dzieci w fińskich szkołach dostają gotowe pakiety podręczników, ołówków, mają personalnego doradcę, który pomaga im w obraniu odpowiedniej ścieżki edukacyjnej… Fakt, blokuje to rozwój gospodarki, i to bardzo, ale bezpieczeństwo społeczne to też jest ważna sprawa. Warto też zauważyć, że mimo tych horrendalnych podatków rozwój np.technologii ma się dobrze, a to właśnie dzięki świetnym fachowcom wykształconym dzięki- wysokim podatkom

    2. Come on…

    3. Pracować z zapałem aż do 67 roku życia można tylko wtedy, gdy się bardzo lubi swoją pracę. Mnie przerażają podstarzałe pielęgniarki i nauczycielki. Zobacz, różni się taki doświadczony businessman, który wyrobił sobie szacunek i fajne nazwisko od kogoś, kto dziesiątki lat wykonuje tę samą, żmudną pracę. Fakt, to nasza sprawa, by zadbać o to, byśmy coś ciekawego kiedyś robili. Niestety, nie każdy ma ku temu warunki.

    4. Szkoła Główna Planowania i Statystyki zapuściła swoje korzenie dość głęboko, jak widać. Poza tym- nie można tęsknić za czymś, czego się nie przeżyło.

    Nie chciałabym ani trochę, by Unia się rozpadła.

  3. forpoczty Grudzień 9, 2011 @ 11:51 pm #

    tak i dziwnym trafem finowie mają najwyższy odsetek samobójców, a szwedzi jeden z wyższych odsetków rozwodów w przeciagu 5 lat od ślubu.

    socjalizm i szczęście się wykluczają, bo człowiek, który cokolwiek dostaje na tacy nigdy tego nie doceni. być szczczęśliwym to walczyć, zmagac się, przyjmowac wyzwania itd. zawsze jak dyskutuje na ten temat, przychodzi mi na myśl ten wiersz wisławy:

    Jestem pastylką na uspokojenie.
    Działam w mieszkaniu,
    skutkuję w urzędzie,
    siadam do egzaminów,
    staję na rozprawie,
    starannie sklejam rozbite garnuszki –
    tylko mnie zażyj,
    rozpuść pod jezykiem,
    tylko mnie połknij,
    tylko popij wodą.

    Wiem, co robić z nieszcześciem,
    jak znieść złą nowinę,
    zmniejszyć niesprawiedliwość,
    rozjaśnić brak Boga,
    dobrać do twarzy kapelusz żałobny.
    Na co czekasz –
    zaufaj chemicznej litości.

    Jesteś jeszcze młody (młoda),
    powinieneś (powinnaś) urządzić się jakoś.
    Kto powiedział,
    że życie ma byc odważnie przeżyte?

    Oddaj mi swoją przepaść –
    wymoszczę ją snem,
    będziesz mi wdzięczny (wdzięczna)
    za cztery łapy do spadania.

    Sprzedaj mi swoją duszę.
    Inny kupiec się nie trafi.

    Innego diabła już nie ma.

    3. no come on, nieuszczęśliwisz wszystkich, jest tyle roznych zawodów, nie trzeba być niewiadomo jak inteligentnym, zeby mozna bylo robic to co się lubi.

    no bo ulegasz tej całej tvnowskiej propagandzie, że unia jest cool. patrz jakie polskie media i nietylko polskie, probuja stworzyć dwójmyślenie. z jednej strony pokazuja, ze w sumie polowa państw unii jest na skraju bankructwa, ze euro wcale nie okazalo sie taka zbawienna waluta, ze ludzie w londynie podpalaja co leci, a paryz płonie, a z drugiej strony RÓWNOCZEŚNIE stwierdzaja, ze to, ze istnieje unia to jest najbardziej zajebista rzecz świata. no come on ! gdyby unia była tak doskonała, to wszystkie te problemy z którymi dzis boryka się europa nie miały by miejsca. a jak by miały, to już UE wiedziałaby co z nimi zrobić, a nie wie, bo jest ich przyczyną.

  4. Sandra Grudzień 10, 2011 @ 12:14 am #

    1. Ale to absolutnie nie jest wina socjalizmu, ani podatków. Samobójstwa- jak to powiedział kiedyś mój penfriend z Finlandii ‚In Finland it’s raining every fuckin’ day’. Gdybyś Ty mieszkał w mroźnym, mrocznym kraju, gdzie występują białe noce, a jedynymi przyjaznymi stworzeniami są renifery i łosie, to też byś miał nastroje melancholijne.

    Rozwody w Szwecji- nie uwierzysz, ale to przez… wikingów. Po prostu Norweżki, Dunki, Szwedki, Islandki całe stulecia musiały sobie radzić bez facetów, którzy dryfowali po morzach, rabowali i podbijali plemiona Słowian… Dlatego teraz są silne i nie dają sobie w kaszę dmuchać. A faceci jak ognia boją się silniejszych od nich kobiet. Chyba, że sami potrzebują opieki.

    2. Chyba jesteś fanem Nietzchego, am I right? Jakoś tak bije z Twoich słów jego filozofia. To tak btw było. Świetny wiersz. Niemniej jednak ja zawsze przy okazji takich dyskusji myślę sobie o tych najsłabszych jednostkach, które jednak ten świat przytłacza i potrzebują takiej tabletki, albo nawet i wielu. To jest totalny temat rzeka i nie ma szans, bym zdołała w kilku zdaniach wyrazić moje poglądy w tym momencie. Może to jest dobry temat na następny artykuł?

    3. Inteligencja to zdecydowanie przeceniany walor. Taki mój totalny offtop.

    4. Unia dostaje po tyłku, bo Adenauer, Schuman i kto tam jeszcze za bardzo zajarali się konceptem wspólnego kontynentu (który moim zdaniem jest świetną sprawą). Nie wiem tylko jak to jest możliwe, że udało im się to jakoś później wprowadzić te swoje wizje w życie, a zapomniano po drodze, że nie można budować unii walutowej bez wspólnej polityki finansowej.<- przykład zdania bardzo złożonego, staram się szybko odpisać. Podsumowując- unia na serio dużo daje, jest niesamowitym motorem napędowym (albo w założeniu miała takim być) gospodarek malutkich europejskich krajów. Bez tego trudno by było nam stawać w szranki z wielkimi krajami Ameryki, czy Azji. Problemy unii wynikają z ogromnego braku rozwagi, starzenia się społeczeństw, stagnacji umysłowej. Idea jest dobra.

    Swoją drogą, chyba w historii nie było takiej unii, w której wszystko było cacy.

  5. forpoczty Grudzień 11, 2011 @ 5:32 pm #

    Nie wiem czy jest czy nie. Ale wiem, że człowiek z natury potrzebuje wyzwań i dlatego żaden socjal, żadna komuna nigdy nie wypaliła. Równość i to, że coś się należy to jedno wielkie kłamstwo. Ludzie nie są równi, a co więcej czym mniej im się należy, tym są bardziej kreatywni i więcej z siebie dają.

    Myślę, że nie trzeba być fanem Nietzchego, żeby być faszystą 😀 Wierze po prostu, że jeśli będziemy wspierać miernoty, to społeczeństwo się w nie zamieni. Nie chce przez to powiedzieć, że powinniśmy usunąć renty itd. Wierze w cywilizację i wierze w człowieka. Niemniej, gdy państwo przestaje pomagać, a zaczyna po prostu kreować życie jednostki, to przestaje być to zabawne.

    ALe ja się zgadzam, że idea jest dobra. Idea, nie sposób w jaki jest realizowana. Sikorski powiedział w Berlinie pare głupot, ale powiedział też coś mądrego – Unia Europejska musi przestać ingerować w kwestie światopoglądowe. Z idei ERWPG, wynika współpraca na polu gospodarczym, a nie radzieckie zapędy typu skrajna laicyzacja, zlikwidowanie flag narodowych z bluzek reprezentacji itd. itd.

    To jest ciekawe zagadnienie – co dalej z Europą. Z jednej strony bez zjednoczenia nie mamy szans z innymi mocarstwami, z drugiej strony na czym to zjednoczenie ma polegać? Polska ma zostać gubernią zarządzaną przez Merkel i Sarkozy’ego? 😉

  6. forpoczty Grudzień 11, 2011 @ 5:33 pm #

    A do pisania artykułów zachęcam :p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: