Długi artykuł o zabijaniu

28 List

W całej Polsce trudno znaleźć kogoś bardziej stymulującego mnie do myślenia, aniżeli prezes Kaczyński. Ostatnio wyskoczył (zupełnie jakby Polacy nie mieli większych zmartwień w dobie kryzysu;  ale taki już nasz populista Jarek) z pomysłem przywrócenia kary śmierci.

Byłbym hipokrytą i ignorantem, gdybym wytknął mu, iż wyjście z taką inicjatywą nie ma większego sensu, bowiem prawo UE nie przewiduje takiej kary. Po pierwsze, na ogół to co ma na celu negację prawa unijnego jak najbardziej mi odpowiada. A po drugie, prezes zawsze może powiedzieć, iż chciał wywołać debatę publiczną. I przy takim założeniu trzeba mu oddać – jest skuteczny.

Jak już napomknąłem, w Unii Europejskiej kara śmierci teoretycznie nie funkcjonuje. Mimo to, Łotwa zdołała zachować karę śmierci, ale tylko w wypadku zbrodniarzy wojennych. Natomiast prawodawstwo francuskie, włoskie i polskie teoretycznie przewiduje taką sankcję w czasie stanu wojennego (w wyniku nieratyfikowania 13 protokołu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka). Wcześniej była stosowana  zarówno w I RP (jako prawo zwyczajowe), jaki i w II RP (na mocy kodeksu Makarewicza), a także w Polsce Ludowej. Ostatni taki wyrok został wykonany 21 kwietnia 1988. Ogólna tendencja na świecie zmierza ku odchodzeniu od tej formy wymierzania „sprawiedliwości”. W około 130 państwach została ona zniesiona lub nie jest wykonywana. Wciąż obowiązuje w 68 krajach, z których znakomita część ‘słynie’ z łamania praw człowieka na wielu płaszczyznach.

Większość zwolenników kary śmierci, powie, iż jest ona słuszna, bo tylko ona może być godnym ‘zadośćuczynieniem’. Pytam się takich osób co mi po tym jak zamordują mi rodziców, iż ten człowiek też przestanie żyć i w konsekwencji osieroci swoje dzieci? Usankcjonowanie mordu, prowadzi tylko do dalszego rozkładu społeczeństwa. Raz, że państwo uznając taką formę wymierzania sprawiedliwości zapomina o dydaktycznej funkcji prawa i daje sygnał, iż zabójstwo w określonych sytuacjach jest dopuszczalne. Dalej: coś co można nazwać argumentem prawno-askjologicznym: skoro celem państwa jest ochrona życia obywateli, to nie może ono samo mordować. Państwo chyba z założenia, powinno wyznaczać wyższe standardy, aniżeli przestępcy, których sądzi. Dwa – agresja nigdy nie jest w stanie powstrzymać agresji, a zło, zła. Konsekwencją takich wyroków, może być tylko uruchomienie pokładów zła leżących w każdym człowieku (zawiało grozą). Co więcej, wykonanie takiego wyroku przez kata, również go wdraża w spiralę nienawiści i zła. Powiedzcie, który z was zwolenników kary śmierci, chciałby wykonywać takie wyroki? Znajdzie się jakiś socjopata?

Pozwolę sobie jeszcze zobrazować te sekwencje argumentów, słowami mojego guru:

Tuż przed pierwszą wojną światową mój ojciec wybrał się na egzekucję wyjątkowo odrażającego mordercy dzieci. Kiedy wrócił, nie powiedział ani słowa, położył się na łóżku i nagle zwymiotował.(…) Odkrył rzeczywistość ukrytą za maskującymi ją wielkimi słowami. Zamiast myśleć o zabitych dzieciach, mógł już tylko myśleć o tym ciele bez tchu, które rzucono na deskę, aby mu uciąć głowę.

Albert Camus – „Rozważania o gilotynie”

Poza tym kara śmierci co to za kara? Raz, że kara jest karą, gdy się ją przeżywa (w przenośnym, ale i dosłownym znaczeniu). Dwa gdybym miał wybierać pomiędzy śmiercią, a gniciem w więzieniu chyba nie wahałbym się zbyt długo. Jak to mawiał Julek Tuwim życie, to dożywotnia kara śmierci (choć nie dam głowy, że właśnie o karze śmierci myślał Julek, gdy sformułował tę sentencję).

Innym popularnym argumentem zwolenników kary śmierci jest to, iż kara śmierci jest skuteczna i zapobiega sytuacjom w których ludzie z dożywociem wychodzą z więzienia. Tu musiałbym napomknąć, że według jakiś tam statystyk, średnia długość pobytu w więzieniu osoby  skazanej na  dożywocie w UE wynosi 7 lat. Jeśli statystyki te są prawdziwe, to faktycznie – mamy problem. Ale przecież to już świadczy tylko o słabości całego prawodawstwa. Należałoby zatem zaostrzyć przepisy dotyczące prawa łaski i innych form łagodzenia wyroku, a nie od razu sięgać po rozwiązanie ostateczne.

Środowiska  popierające karę śmierci popełniają jeszcze jeden grzech – grzech sklerozy. Nie tak dawno, bo w latach kształtowania się Polski Ludowej (1944-1956), kara śmierci była wykorzystywana w celach eliminowania wrogów politycznych. Tu można wspomnieć, że w okresie stalinizmu, na  półtora tysiąca wyroków, aż 1499 dotyczyło szerokiej maści patriotów i osób niewygodnych dla systemu. Czułbym się mocno zaniepokojony żyjąc w państwie, które ma nade mną władzę życia i śmierci. Dzisiaj jest demokracja, rządzi nieudolny rząd ludowych liberałów, więc możemy być spokojni. Ale w dobie nadchodzącego\trwającego kryzysu ekonomicznego, politycznego, społecznego i kulturowego, nigdy nie wiadomo jaki Napoleon dojdzie do władzy.

Nie przemawiają do mnie też argumenty dotyczące technicznych aspektów kary śmierci. Nie można upatrywać w tej metodzie oszczędności czy zwolnienia miejsc w więzieniach, bowiem takich wyroków w Polsce może wykonywałoby się kilkadziesiąt rocznie. Można mówić nawet o stratach, bo skazany na dożywocie przecież mógłby pracować i w ten sposób zarabiać, a przy zabiciu więźnia (pewnie jakąś drogą trucizną, spełniającą wszelkie normy sanepidu i innej Unii Europejskiej) upatrywać można tylko straty.

Zmierzając ku końcowi pozwolę sobie na jeszcze jedną uwagę, która może z powodu bycia zbyt ideologiczną nie powinna się tutaj znaleźć, ale co mi tam. Pokrótce – wyznaję pogląd, iż życie każdego człowieka ma wartość. Człowiek nie ma prawa w tak brutalny sposób pozbawiać innego człowieka człowieczeństwa, a państwo sankcjonować najgorszej ze zbrodni. Na gruncie tego silnego przekonania, jestem również przeciw aborcji czy wojny jako takiej (ale nie eutanazji czy samobójstwa). Śmierć to śmierć i nikt mi nie wmówi, że może mieć jakąś wartość. Z każdą śmiercią wiążą się dramaty bliskich tej osoby, a sądownictwo czy państwo nie może niszczyć i demoralizować swojego społeczeństwa. Jeśli to robi – jest tworem zbrodniczym, odwołującym się do najgorszych tradycji  – nazizmu, komunizmu czy innych despocji. I na koniec:

Kara śmierci degraduje i dehumanizuje wszystkich, którzy w tym procesie uczestniczą, nie jest niezbędna do osiągnięcia żadnego prawowitego celu prawa i jest niezgodna z godnością ludzką.

Donald Wright – „Tęsknota za Katem”

Zapraszam do dyskusji!


Reklamy

Komentarzy 5 to “Długi artykuł o zabijaniu”

  1. trf Listopad 29, 2011 @ 12:17 pm #

    całkiem zgrabnie wypowiedział się w tej kwestii kalisz: nie chciałby, żeby w jego imieniu (sic – bo wyrok byłby wykonywany w imieniu rzeczypospolitej) wykonywano wyrok śmierci. no, też bym nie chciała. ktokolwiek by chciał, cmon?

  2. forpoczty Grudzień 3, 2011 @ 11:36 am #

    rzekomo 51% Polaków .. 😉

  3. złoto Grudzień 3, 2011 @ 3:26 pm #

    Pozwolę sobie odpowiedzieć na kilka tez:

    > Pytam się takich osób co mi po tym jak zamordują mi rodziców, iż ten człowiek też przestanie żyć i w konsekwencji osieroci swoje dzieci?

    A co będziesz miał z tego, że ten człowiek dostanie dożywocie? Szkody i tak nie „naprawi”. Może powinien zapłacić tylko jakiś mandat, by nie zabierać jego dzieciom ojca?

    > Usankcjonowanie mordu, prowadzi tylko do rozkładu społeczeństwa.
    Po pierwsze: „mord” nie jest tu najlepszym określeniem. Po drugie to niczym nie poparte słowa: jakiś przykład z historii, gdzie właśnie wprowadzenie kary śmierci doprowadziło do rozkładu społeczeństwa?

    > Raz, że państwo uznając taką formę wymierzania sprawiedliwości zapomina o dydaktycznej funkcji prawa i daje sygnał, iż mord w określonych sytuacjach jest dopuszczalny.
    Kara śmierci ma wybitnie dydaktyczną funkcję – uczy, że należy się 10 razy zastanowić przed popełnieniem najcięższych przestępstw, bo inaczej kończy się swój żywot przedwcześnie.

    > Dalej: coś co można nazwać argumentem prawno-askjologicznym: skoro celem państwa jest ochrona życia obywateli, to nie może ono samo mordować.
    Ależ chroni życie obywateli, które mogłoby być zagrożone gdy taki morderca znajdzie się na wolności.

    > Państwo chyba z założenia, powinno wyznaczać wyższe standardy, aniżeli przestępcy, których sądzi. Dwa – agresja nigdy nie jest w stanie powstrzymać agresji, a zło, zła. Konsekwencją takich wyroków, może być tylko rozjuszanie pokładów zła leżących w każdym człowieku (zawiało grozą).

    Oczywiście wszyscy chcielibyśmy żyć idyllicznym świecie, w którym nie istnieje zło. Kłopot w tym, że to czysta utopia. Apropos państwa i jego standardów: czy państwo powinno utrzymywać armię, dawać żołnierzom broń i wysyłać ich do walki (w przypadku Polski np. do Afganistanu)? A czy policjanci mogą (w imieniu państwa) strzelać do przestępców?

    > Co więcej, wykonanie takiego wyroku przez kata, wdraża go w spiralę nienawiści i zła. No powiedzcie, który z was zwolenników kary śmierci, chciałby wykonywać takie wyroki? Znajdzie się jakiś socjopata?
    A który dajmy na to niewegetarianin wyrywałby się do pracy w rzeźni? Albo który obywatel marzyłby o wywożeniu szamba? Mimo to są ludzie, którzy to robią.

    >Czułbym się mocno zaniepokojony żyjąc w państwie, które ma nade mną władzę życia i śmierci. Dzisiaj jest demokracja, rządzi nieudolny rząd ludowych liberałów, więc możemy być spokojni. Ale w dobie nadchodzącego\trwającego kryzysu ekonomicznego, politycznego, społecznego i kulturowego, nigdy niewiadomo jaki Napoleon dojdzie do władzy.

    Gdyby taki Napoleon doszedł do władzy to sam by odpowiednie prawo sobie wprowadził. Poza tym naprawdę sądzisz, że brak kary śmierci byłby jakimkolwiek zabezpieczeniem? Spójrz na Rosję – tam ta kara obowiązuje, ale ci którzy są niewygodni kończą zastrzeleni przez „nieustalonych sprawców” albo zwyczajnie mają pecha i zjedzą obiad z dodatkiem jakiegoś promieniotwórczego świństwa.

  4. forpoczty Grudzień 4, 2011 @ 9:59 pm #

    A więc i ja się do tego ustosunkuje:

    1.Ale dlaczego państwo ma decydować o życiu tej jednostki? Skoro zostanie odizolowana od społeczeństwa, to już swoją rolę ono spełni – zapewnienie bezpieczeństwa. Taka osoba mogłaby ciężko pracowaći w ten sposób byłby chociaż jakiś pożytek z całej takiej sytuacji.

    2. Nie mam takiego przykładu, niemniej jak świat stary, wojna powoduje koleną wojnę, a zabójstwo czy jak to nazwiemy, powoduje kolejne zabójstwo.

    3. Ale spójrz na to zupełnie na zimno. Kto popełnia takie przestępstwa? Na ogół są to ludzie, którzy mają naprawdę nierówno pod sufitem, albo np. ludzie, którzy do swoich zbrodni dopisuja jakąś chorą ideologię itd. itd. Nie jestem pewien czy skoro kogoś nie odstrasza od czynu dożywocie, to odstraszy kara śmierci. Ja jak już pisałem, jakbym miał wybierać to chyba z dwojga złego wolałbym iść na szafot, ale już pomijając takie głupie gdybanie, wydaje mi się, po prostu, że jeśli ta kara nie odstraszy od przestępstwa to i ta proponowana przez Ciebie.

    4. A w przypadku dożywocia, nie chroni?

    5. Dla mnie jedyna ‚moralna’ wojna, to wojna obronna. Interwencje USA w terenach roponośnych, to nic innego jak zabezpieczanie swoich interesów i ekspansja gospodarczo-militarna. Co do policjantów, to jeśli jest to jedyna możliwość to i owszem. I tak samo w przypadku kary śmierci – gdyby nie istniały inne sposoby zapewnienia bezpieczeństwa poprzed odizolowanie takiej jednostki od społeczeństwa, to pewnie by trzeba było ją wprowadzić. Tymczasem istnieją więzienia, aparat władzy jest dość silny, po co sobie brudzić ręce?

    6. Ok, ten argument był lichy.

    7.No i tutaj znowu masz rację.

    8. Dodam od siebie: a co w sytuacji, gdy wyrok został wydany niesłusznie?

  5. Tewi Grudzień 13, 2011 @ 2:52 pm #

    Kara śmierci nikogo nie odstraszy od zbrodni. Dlaczego? Otóż człowiek zabijający z premedytacją jest najpewniej chory i nie mając trzeźwego osądu rzeczywistości nie myśli o konsekwencjach. ponadto wiekszosc zbrodni w Polsce,statystyki nie klamia, to zbrodnie w silnym afekcie w wyniku przemocy domowej…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: